Dzieci

5 postaw życiowych które chce przekazać mojemu dziecku

Każdy rodzic chce przekazać własnemu dziecku jakieś zasady, chce nauczyć je żyć dobrze w zgodzie ze sobą, ale często też uchronić przed wieloma błędnymi decyzjami, które my sami w życiu popełniliśmy i wiemy jakie niosą konsekwencje. Tylko to właśnie tutaj pojawia się największy problem, ponieważ nie przeżyjemy wszystkiego za nasze dzieci, nie weźmiemy na siebie ich krzywd i porażek.

Krótka lista wartości…

Mój syn ma dopiero 5 lat, mimo to nie wmawiam mu nas siłę jak powinien się zachowywać, do niczego konkretnego też nie zmuszam, ale staram się pokazać mu jak powinien się zachować aby wyrósł na silnego ale też uczciwego i kochającego ludzi człowieka.

Uczę moje dziecko:

  1. Szacunku do innych: mnie uczyła mnie, że starszych i mądrzejszych od siebie należy szanować, nie dlatego że tak trzeba, tylko dlatego że dużo możemy się od takich osób nauczyć. Nasze babcie, nasi lekarze, nasi nauczyciele, przecież wielu w życiu nas nauczyli, jeżeli nie okazywalibyśmy im szacunku (chociaż trochę) to nawet byśmy ich nie słuchali, a większość z nas to robi. Chce też żeby taki był mój syn.
  2. Niepoddawania się: czasami coś w życiu nie wyjdzie nam raz, bądź kilka, ale najważniejsze jest to aby się nie poddawać i próbować dalej. Uczę swojego syna aby nigdy nie poddawał się od razu po porażce. Na przykład do nauki pisania literek podchodzimy już czwarty raz, z jednymi literkami jest łatwiej z innymi trudniej, ale nie poddajemy się, na razie robimy przerwę i zaczniemy od nowa w niedługim czasie, ważne żeby nie zakładać z góry że się nie uda.
  3. Posiadania ambicji: każdy z nas, dorosłych i dzieci powinien mieć cele do których dąży, tego że jeżeli czegoś chcemy staramy się to za wszelką cenę osiągnąć, ale uwaga, tutaj też z głową, ponieważ dążenie do celu po trupach czasami bywa zgubne. Ja pokazuje swojemu synowi na razie, że jeżeli chce się nauczyć jakiegoś wierszyka lub piosenki, musi regularnie ćwiczyć, a przez to że chce tą naukę kontynuować sam przypomina o ćwiczeniach, często już końcem dnia ale jednak pamięta, bo ma cel, może błahy – ale jednak.
  4. Pewności siebie: jeżeli jesteśmy pewni siebie, łatwiej nam realizować zaplanowane cele, łatwiej nam tez dojść w życiu do czegoś. Mi samej w wielu sprawach tej pewności siebie zabrakło, gdybym ją miała, zapewne moje życie wyglądałoby nieco lepiej, a przede wszystkim inaczej. Dlatego chce aby mój syn był pewny siebie, na pewno dzięki temu będzie sam w siebie wierzył.
  5. Kochania siebie: ja jako kobieta mam masę kompleksów i zawsze wydaje mi się że coś ze mną jest nie do końca tak. Zostałam w ten sposób wychowana co przeniosło się na dorosłe życie. Jestem wobec siebie bardzo krytyczna, a taki przesadny krytycyzm odbiera wiarę w siebie, nie jesteśmy w stanie uwierzyć że coś w życiu może się nam udać. Jeżeli kochamy siebie, nieważne jacy jesteśmy żyjemy w zgodzie sami ze sobą, jest to bardzo ważne.

W każdym domu zasady i światopogląd którego uczymy są inne, każdy przy tych pięciu podpunktach może wymienić inne rzeczy, zależy od tego jacy jesteśmy my sami, jak zostaliśmy wychowani i jak my wychowujemy własne dzieci, ale dobrze jest mieć właśnie takie zasady które przede wszystkim temu młodszemu pokoleniu chcemy od młodości przekazać.

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Izabela
3 miesięcy temu

Dzięki za Twój wpis 🙂 To właśnie do nas rodziców należy, aby najpierw uświadomić sobie wartości dla nas cenne, a później je przekazać dalej.

jointyicroissanty
3 miesięcy temu

Bardzo dobrze, że przekazujesz swojemu synowi właśnie takie wartości. Sadzę, że są one tak uniwersalne, że sprawdzą się w każdym dom, niezależnie od światopoglądu.
Pozdrawiam:)

Karolina
3 miesięcy temu

Uwazam, ze temat który podjęłam jest bardzo ważny. Zgadzam się ze wszystkimi punktami ale „pewność siebie”-tutaj mam trudności z moim dzieckiem… Ja pewna siebie i staram go w tym kierunku wzmocnić ale charakterami się strasznie różnimy. Zatem wspieram go, tłumacze i po prostu akceptuje jego decyzje.