Dzieci,  Lifestyle

Co mam zrobić żeby on się uspokoił?

Jestem jedną z tych mam, które borykają się z objawami nadpobudliwości u własnego dziecka. Symptomy zaczęłam widzieć już w wieku około 3 lat, wtedy też odwiedziliśmy pierwszy raz psychologa, który powiedział mi jak obchodzić się z własnym dzieckiem, jak je wyciszać i jak do niego mówić. Specjalnie pisze do Was, opisując wszystko że byłam wtedy sama z synem, bo taka jest prawda.

Ojciec dziecka nas zostawił, a sam poszedł tak naprawdę nie wiadomo gdzie, zostawiając na pastwę losu własną żonę i dziecko, nie interesując się tym co będzie dalej. Jestem pewna tego, że te wydarzenia odcisnęły piętno nie tylko na mniej jako matce i kobiecie, ale przede wszystkim na dziecku, które straciło tak naprawdę stabilny grunt pod nogami.

Skąd bierze się nadpobudliwość?

Kiedy zostałam z nim sama inaczej tez zaczęły wyglądać nasze normalne dni, miałam więcej obowiązków, ale tez więcej stresu, więc to też mogło odbić się na zachowaniu dziecka. Syn miał problemy z atakami bezdechu przy płaczu, przy którejś z kolei kontroli u neurologa, zasugerował on, aby udać się z dzieckiem do psychologa ponieważ wyniki badań laboratoryjnych nic nie pokazują. Tak też zrobiłam, znalazłam psychologa z polecenia neurologa. Kiedy doszło do wizyty Pani doktor tak naprawdę zaprosiła syna do zabawy i obserwowała zza biurka jak się bawi, jak reaguje na niepowodzenie, jak zachowuje się w stresowych sytuacjach w zabawie. Obserwacja taka trwała około 40 minut. Generalnie lekarz powiedział mi że na ten moment nie mam się czym martwić, dał też kilka rad o tym jak pochodzić do dziecka które ma objawy nadpobudliwości.

Kiedy reagować?

Do takich podstawowych objawów, które wystąpiły u mojego syna zaliczyć można na przykład:

  • nadmierną ruchliwość dziecka, brak możliwość usiedzenia w jednym miejscu bez ruszania się i dotykania innych rzeczy,
  • brak skupienia, kiedy na przykład razem malujemy, partner czyta mu książkę, czy piszemy litery, bądź cyfry, ponieważ syn potrafi w środku pisania wstać i pobiec do okna,
  • nie jest cierpliwy w większości sytuacji, kiedy o czymś pomyśli od razu chce się podzielić tym z innymi- nie jest w stanie poczekać aż C/i inni skończą na przykład to co robią aktualnie,
  • często zapomina o swoich obowiązkach i o tym o co poprosiłam go kilka minut wcześniej.

Ja takie objawy zauważyłam u własnego dziecka, u Waszych dzieci może być ich mniej, lub więcej, lub mogą być trochę inne. Zawsze jeżeli podejrzewacie nadpobudliwość warto, a wręcz trzeba udać się z tym do specjalisty.

Od siebie do artykułu dodam tylko kilka rad które ja usłyszałam od psychologa u którego byliśmy:

  • dzieci nadpobudliwe powinny mieć wprowadzoną rutynę dnia, ponieważ czuja się wtedy bezpiecznie, ale też bez przesady i skrajności( na przykład dziecko kładzie się spać zawsze po kąpieli lub wieczornej zabawie, ale nie musi być to dokładna i konkretna godzina),
  • dzieci potrzebują wyciszenia i ograniczenia bodźców, lekarze polecają nie włączanie przy dziecku głośnej muzyki, ale zalecają też ograniczenie korzystania dziecka z TV oraz komputera czy tabletu,
  • do dziecka trzeba mówić prosto i jasno. Zamiast mówić ” dlaczego znowu nie poukładałeś zabawek” powiedz lepiej „proszę posprzątaj te zabawki” czyli krótko zwięzłe i na temat.
  • rodzice przede wszystkim powinni uzbroić się w cierpliwość i nie odwaniać o nic dziecka. Dla dziecka ważne jest aby rodzice je chwalili za to co zrobi a nie wypominali to czego zrobić zapomniał.

Nie zapominajcie jednak że nie każdy brak cierpliwości u dziecka jest związany od razu z jego nadpobudliwością. Dzieci uczą się życia od nas dorosłych, naśladując nas. Więc jeżeli my sami nie mamy do czegoś cierpliwości, tego samego uczymy własne dziecko.

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa
4 miesięcy temu

no czasami trzeba mieć nerwy ze stali. Ale z Twoimi radami może damy radę jakoś przetrwać 😉

Ja bez Imienia
4 miesięcy temu

Czytam ten tekst na przyszłość 😉 Jedną z moich wielu obaw odnośnie bycia mamą jest to, że nie będę w stanie zapanować nad nadpobudliwą złością dziecka.

trackback
3 miesięcy temu

[…] (o nieposłuszeństwie, ze strony nawet mojego dziecka pisałam wcześniej, warto przeczytać – klik!), co nie jest prawdą, jednak maluch tego nie wie, odczuwa, że ono jest powodem właśnie tej […]