Dzieci,  Lifestyle

Czy tata mnie już nie kocha?

Dzisiaj na własne oczy zobaczyłam jak serce mojego pięcioletniego dziecka rozpada się na kilka kawałków. Rozpada się ponieważ dociera do niego że tak naprawdę jego własny ojciec ma go gdzieś, nie widuje się z nim, a nawet nie chce słuchać go przez telefon.

Kiedy taty nie ma na co dzień

W innych wpisach opowiadałam Wam o tym, że biologiczny ojciec mojego syna z nami nie mieszka, odszedł bez słowa rok po ślubie. Aktualnie jestem 2 miesiące po rozwodzie. Kiedy ojciec zniknął nagle, syn miał 1,5 roku, nie za bardzo wiedział co się dzieje, starał się mu jakoś tłumaczyć że tata wyjechał do pracy, że będzie go odwiedzał. I on tak czekał, z tygodnia na tydzień. Tata dzwonił, to prawda, ale przyjeżdżać nie przyjeżdżał, nie dawał pieniędzy na jego utrzymanie, nie kupował prezentów na urodziny czy gwiazdkę. Czasami miałam wrażenie że mój były mąż chce zapomnieć o tym że ma dziecko. Tyle że po dłuższej nieobecności, syn sam z siebie zaczął pytać „gdzie jest tata?”, „kiedy wróci lub przyjedzie?”, a ja nie miałam pojęcia co mu odpowiedzieć bo nie potrafiłam rozmawiać z własnym jeszcze wtedy mężem.

Czy ten Pan będzie moim tatą?

Po 3 latach od odejścia męża poznałam kogoś, kogoś kto zaakceptował mnie i moje dziecko, zaopiekował się nami, kochał i kocha bezgranicznie. Jednak już od samego początku bałam się tego co się stanie jak dziecko zacznie dopytywać co, jak, dlaczego? Jednak chyba niepotrzebnie panikowałam, ponieważ mój syn złapał kontakt z partnerem od razu, dogadują się bardzo dobrze, i to pytanie jeszcze nie padło. Wie, że jego biologiczny tata jest, nie mieszka z nami, ale kontaktuje się z nami telefonicznie – zawsze czeka na te telefony. Do mojego partnera mówi natomiast po imieniu. Czy to jak to wygląda jest dobre? Mnie osobiście wydaje się że tak, nie okłamuje dziecka, nie zmyślam też jakichś mniej tragicznych historii. On w wieku 5 lat dokładnie wie na czym stoi, wie że zawsze może liczyć na mnie i na partnera, ojca na żywo nie widział już ponad rok.

Dzisiaj pękło mu serce…

Wczoraj rano zadzwonił ojciec mojego syna i zapytał czy udostępnię jutro między 11 a 12 skype’a synowi, ponieważ chciałby do niego zadzwonić i z nim porozmawiać, trochę się bałam, ale powiedziałam dziecku o tym a on niezwykle się ucieszył i podekscytował. Czekał z niecierpliwością na dzisiejszy dzień. W okolicach 10:50 usiadłam przed laptopem, zalogowałam się i zaczęłam czekać, syn chodził obok mnie i ciągle dopytywał „ kiedy tata będzie dzwonił?” i niestety, nie doczekał się. Gdy mu o tym powiedziałam, złamał się jego głos i zaczął płakać, a mi zrobiło się tak okropnie przykro, nie wiedziałam co mu powiedzieć, złapałam go i przytuliłam z całej siły. Było mi go bardzo żal.

Około 12:15 mój były mąż zadzwonił telefonicznie i powiedział że nie mógł rozmawiać bo coś nie działało. Syn przyjął do wiadomości i zaczął opowiadać mu jakie zabawki przyniósł przed laptopa aby mu je pokazać podczas rozmowy, zaczął tez grać na przyniesionych instrumentach i pytać taty co to za instrument. Niestety – tata gry wysłuchał ale na pytanie nie odpowiedział, stwierdził jedynie że musi już kończyć. Serce dziecka jednego dnia pękło drugi raz. Zakończyli rozmowę a moje dziecko stało smutnie i nie wiedziało co robić, chciało pobawić się online z tatą ale on nie chciał.

Znowu tłumaczyłam że widocznie nie ma czasu, wiem że im będzie starszy będzie rozumiał coraz więcej i pewnie sam dojdzie do wniosku że ojciec o niego nie dba. Nigdy jednak ja ze swojej strony nie wypowiadam się negatywnie o byłym mężu, staram się te sytuację, często nie do końca zdrowo załagodzić. Czy robię dobrze? Sama do końca nie wiem..

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marta
6 miesięcy temu

To bardzo smutna historia. Bardzo fair jest z Twojej strony, że nie nastawiasz syna przeciwko ojcu… zachowanie ojca przemilczę. I mi serce by pękło za każdym razem, kiedy widziałabym zawód dziecka. Musisz być mega silna i akceptować wszystkie uczucia syna – niech ich nie tłumi, niech nie będą gaszone. Pozwól mu na płacz, tęsknotę, ale bądź przy nim 🙂
Pięknie sobie radzisz.
Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

JayTee
6 miesięcy temu

Bardzo ciężka sytuacja, może nie mam doświadczenia w tych sprawach jako rodzic ale wiem jak wygląda to z perspektywy dziecka ponieważ przeszłam coś podobnego. Bardzo ważne w takiej sytuacji jest żeby faktycznie jak Pani pisze w poście nie ustawiać dziecka przeciwko ojcu, nie mówić o nim źle bo to może wyrządzić dużo krzywdy. Natomiast zachowanie ojca jest bardzo nieodpowiednie. Dziecko z wiekiem bardziej zrozumie co się dzieje i zapewne odechce mieć kontakt z tatą może wtedy ojciec zrozumie co stracił przez te lata. Bardzo przykra sprawa ale za to zachowanie Pani godne podziwu 🙂
Pozdrawiam cieplutko 🙂