Kulinaria,  Lifestyle

Kiedy w końcu schudnę?

To pytanie jest zapewne jednym z częściej zadawanych wśród kobiet i młodych dziewcząt, bo tak naprawdę, mało która podoba się sama sobie w 100%. Niestety – takie już jesteśmy i tak zostałyśmy stworzone, ciągle chciałybyśmy coś zmieniać, poprawiać. Tego czy faktycznie ciągle musimy coś w sobie zmienić sprawdzić tak naprawdę się nie da, bo jak ktoś nam mówi że jest dobrze to i tak mu nie wierzymy. I tak w kółko.

Kiedy przytyłam?

Opowiem Wam jak to wszystko wyglądało u mnie, postaram się aby nikt z was nie zasnął przy czytaniu:

Aktualnie jestem już na drugiej diecie w swoim życiu. Pierwszy raz odchudzałam się jak jeszcze byłam z moim byłym mężem (dlaczego byłym możesz przeczytać w moim wpisie „Rozwiodłam się mam święty spokój!”). Przytyłam w momencie rozpoczęcia terapii hormonalnej lekami antykoncepcyjnymi. Najzwyczajniej w świecie były źle dobrane, jadłam bez opamiętania, woda zatrzymała mi się w organizmie i w ciągu jakiegoś pół roku przytyłam 20 kg. Na początku nie wiązałam tego z tabletkami, szukałam chorób, robiłam badania, czy to może nie tarczyca czy coś podobnego, ale nie. Wyniki wszystkich badań były idealne.

Udałam się więc do mojego ginekologa z prośbą o zmianę tabletek ponieważ stwierdziłam że coś z nimi jest nie tak, natomiast wtedy zaskoczyła mnie reakcja mojego własnego lekarza, który prowadził moją ciąże. Wyśmiał mnie, tak dobrze czytacie, zaczął się śmiać i powiedział „Dobrze, ja Ci te tabletki zmienię, ale cudów nie oczekuj bo to na pewno nie ich wina”. Ja jednak właśnie tych cudów oczekiwałam, więc przeszłam na dietę, schudłam, ale dość szybko bo w około 4 miesiące, dieta którą wtedy stosowałam na pewno zdrowa nie była a kilogramy i tak wróciły, teraz – po 4 latach.

Niedawno zaczęłam tyć znowu, miałam przerwę w stosowaniu antykoncepcji. W jednym czasie zaczęłam ja znowu stosować, dodatkowo zaczęłam brać leki uspokajające i rzuciłam palenie. Więc kilka spraw nagromadziło się znowu w jednym czasie, znowu zaczęłam się objadać, przestałam chodzić na spacery i teraz wróciło do mnie ponad 23 kg. Właśnie wtedy zrozumiałam że trzeba coś z tym zrobić

Kiedy powiesz stop jedzeniu!

Ja powiedziałam stop kiedy na wadze zobaczyłam prawie 90 kg, przy wzroście 172 cm. Dla mnie osobiście była to katastrofa i klęska na całej linii. Wiedziałam że nie chce wrócić do diety która miałam wcześniej, ponieważ poza jo-jo nic mi ona nie dała, schudłam wtedy zdecydowanie za szybko co wróciło do mnie z podwójną siłą i nie chciało odejść.

Zapewne większość z Was ciągle szuka dla siebie odpowiedniego momentu do zaczęcia diety, ale powiem Wam, że im dłużej będziecie szukać tym ciężej będzie go znaleźć. Dobrowolnie nigdy nie znajdziecie super terminu i ciągle będzie odkładać, dlatego ja zalecam rozpoczęcie już dzisiaj. Teraz, zaraz, po przeczytaniu tego postu. Zacząć trzeba przede wszystkim od przeanalizowania własnych nawyków żywieniowych, co jemy, jak jemy, gdzie, jak przyrządzone, oraz czy można znaleźć dla tego dania jakąś inna alternatywę, np. w zupie zamiast śmietany zastosować jogurt naturalny, mięso zamiast smażyć na głębokim tłuszczu przyrządzić w piekarniku (smakuje wtedy równie pysznie).

Drugim, jakże ważnym krokiem w twojej diecie jest obliczenie zapotrzebowania kalorycznego. Ja do tego polecam stronę www.fabrykasiły.pl, wypełniamy tam swoje dane, wagę wzrost, zakres aktywności fizycznej i weryfikujemy, jak już wyskoczy nam wynik odejmujemy od niego koło 200-300 kcal i wiemy ile dziennie powinniśmy jeść aby zdrowo chudnąć.

Teraz zaczyna się najtrudniejsze

Oczywiście żartuje, teraz porostu z tym swoim zapotrzebowaniem kalorycznym trzeba coś zrobić i jakoś rozplanować je w posiłkach. Tak naprawdę na diecie można jeść wszystko, ale to wszystko musi mieścić się w dziennym zapotrzebowaniu. Kiedyś dieta kojarzona była z karą, brakiem przyjemności z jedzenia, lub jedzeniem samych warzyw i owoców, ale to nie tak. Dieta ma być dla Ciebie przyjemna, dla mnie aktualnie jest. W tym planowaniu posiłków bardzo pomaga mi darmowa apka na telefon Fitatu, wpisujemy tam własne potrawy i posiłki i już wiemy, ile zjedliśmy, albo ile możemy zjeść na kolację aby zmieścić się w zapotrzebowaniu. Czasy głodzenia się na diecie już dawno za nami.

Kolejną niezwykle ważną rzeczą są makroskładniki w diecie, obok kalorii rzecz równie ważna. Makroskładniki czyli węglowodany, tłuszcze i białka. Wyżej wspomniana aplikacja daje możliwość ustawienia makroskładników samodzielnie. Szacuje się że białko przy odchudzaniu powinno być przeliczne od 1,5g do 2g na kilogram masy ciała. Jeżeli chodzi o tłuszcze to minimum 1g na kilogram masy ciała. Reszta to węglowodany.

Ostatnią rzeczą jeżeli chodzi o żywienie jest WODA. Jest ona bardzo ważna, ważne jest też odstawienie kolorowych napoi ponieważ mają one więcej cukru niż cola. Jeżeli chcecie pić soki, najlepiej pić te które robicie samodzielnie. Generalnie wody powinniśmy spożywać około 2-3 litry dziennie. Te 2l to takie minimum każdego z nas, żeby woda się nie zatrzymywała i żeby organizm był nawodniony.

Takimi metodami ja po 3 tygodniach schudłam już 2,5 kg, jak dla mnie jest to sukces i sama ze sobą czuje się dobrze. Ostatnio miałam kryzys i chciałam jeść wszystko co mi wpadnie w ręce ale dałam rade i to przezwyciężyłam, wiec Wy też dacie rade. Na spokojnie i rozważnie, racjonalne odżywianie jest najskuteczniejszą metoda odchudzania!

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Chowaniec
6 miesięcy temu

Bardzo przyjemnie się czyta :)) Tak naprawdę zdrowe żywienie i ruch fizyczny jest najważniejszy! Wiem coś o tym 🙂 Świetny post, będę zaglądać częściej 🙂

Ola
6 miesięcy temu

Super jest ten wpis! Bardzo przydatny i ciekawy.

Magda
6 miesięcy temu

oj zgadzam się, nie można odkładać diety! TERAZ to najlepszy czas 🙂

Magda
6 miesięcy temu

Najlepszy czas na rozpoczęcie diety jest TERAZ! Przyjemnie się czyta, pozdrawiam 🙂

Czarne Światło Blacknur
6 miesięcy temu

Gratuluję pierwszych efektów i życzę Ci powodzenia w Twojej walce 🙂

Joanna
5 miesięcy temu

Hej:) szczere wyznanie, dobry wpis. Trzymam za Ciebie kciuki. Osobiście uważam, że każdy moment jest dobry aby dokonać zmian w swoim życiu, aby lepiej się poczuć i żyć na 1000%. Dieta jest ważniejsza, od aktywności fizycznej, ale fakt… Muszą że sobą współgrać. Bo co z tego, że będziemy się zdrowo odżywiać, jak nie będziemy się ruszać? Mięśnie, mózg i organizm lubią ruch. Czas minie, a razem z nim zmiany, zobaczysz 🙂 cierpliwości, wytrwałości i regularności życzę 😁😁😁 Pozdrawiam 🙂

Głodna Wyobraźnia
4 miesięcy temu

Powodzenia w dalszych staraniach!