Lifestyle,  Życie

Mamo, kiedy wrócę do przedszkola?

Zapewne większość z Was – mam – słyszy to pytanie od swoich dzieci: przedszkolaków, żłobkowiczów, czy też uczniów szkół podstawowych. Mój syn to pytanie kieruje do mnie codziennie, nie do końca rozumiejąc dlaczego w sumie już nie może zobaczyć się ze swoimi kolegami, z którymi spędzał codziennie ponad 8h. On sam świadomy jest tego, że mamy pandemie, że przedszkola są zamknięte, że wprowadzony jest szereg obostrzeń i zmian w codziennym życiu. A ja – mama siedząc z nim w tym domu od ponad 30 dni, po ostatnich decyzjach władz Państwa zaczęłam zadawać sobie to pytanie nad którym pewnie większość z was się głowi i nie wie co zrobić, a mianowicie- „Czy powinniśmy posłać syna/córke do przedszkola od 6 maja kiedy zostaną one otwarte, oraz czy my powinniśmy wrócić do pracy?” Sama myślę o tym od kilku dobrych dni i jeszcze nie nasunęła mi się konkretna decyzja, która powinnam podjąć.

Mój pracodawca nie pomaga…

Pracuje w obsłudze klienta – niestety bądź stety bezpośredniej, co w aktualnej sytuacji budzi wiele obaw. Co najgorsze mój pracodawca nie jest do końca przejęty wymogami dotyczącymi bezpiecznej obsługi klientów w czasie panującej pandemii. W lokalu w którym pracuje na 5 biurek do obsługi jedynie 2 z nich zostały wyposażone w pleksy oddzielające nas od klientów, rękawiczek ani masek też nie mamy zapewnionych od pracodawcy, co teoretycznie powinno być jego obowiązkiem. Zapewne wielu z Was teraz pomyśli – zgłoś sytuacje do Państwowej Inspekcji Pracy – ale co dalej? Anonimowej skargi złożyć nie mogę, jeżeli jednak złoże ją imiennie praca w tej firmie nie potrwa już długo.

Właśnie stąd biorą się moje dylematy. Od ponad miesiąca bezpiecznie siedzę z synem w domu na zasiłku opiekuńczym gwarantowanym przez Rząd z tytułu Covid19. Jednak sama zaczynam z tyłu głowy mieć wyrzuty sumienia czy nie trwa to za długo i czy tak naprawdę nie powinnam już wrócić do pracy, jeżeli tylko będzie możliwość pozostawienia dziecka pod opieką przedszkola. Jednak tutaj zaczynają się schody… Z jednej strony obawiam się o utratę pracy ze względu na zbyt długie przebywanie na zasiłku opiekuńczym (jeżeli działanie firmy nie zachwiało się beze mnie przez miesiąc, to czy w ogóle jestem potrzebna jeszcze swojemu pracodawcy?), z drugiej jednak i tej ważniejszej strony boję się o bezpieczeństwo własnego dziecka. Mój syn ma wrodzoną wadę serca, jednak nie groźną dla normalnego jego funkcjonowania, dodatkowo jest dzieckiem wyjątkowo często łapiącym nowe infekcje i choroby (w tym roku przedszkolnym co miesiąc w domu lądował z jakaś infekcją).

Aktualnie niby zasady higieny i bezpieczeństwa powinny być przestrzegane i w żłobku i przedszkolu, ale czy będą? Tego do końca nikt z rodziców nie wie. Bo jak małe dzieci zareagują na swoją ukochaną Panią noszącą maskę i rękawiczki? Albo jak dzieci zareagują na to jeżeli oni sami, bądź ich kolega lub koleżanka zostanie przeniesiony do pomieszczenia służącego do izolacji dzieci potencjalnie chorych? (w nowych wytycznych funkcjonowania placówek opiekuńczych podawane są informację że dzieci które wykazują objawy choroby będą izolowane do momentu przyjazdu rodziców). Takie widoki dla małych istot nie są na pewno widokiem pozytywnym, ani zachęcającym do dalszego chodzenia do przedszkola.

Plusy i minusy.

Ale my rodzice powinniśmy pamiętać i strzec przede wszystkim dobra własnych pociech. Jeżeli ktoś z Was staje przed takim samym dylematem jak ja aktualnie, niech wybierze mniejsze zło. Jeżeli macie taką możliwość zostańcie z dziećmi w domu – jeżeli natomiast boicie się tak samo jak ja o utratę pracy przeanalizujcie plusy i minusy zarówno powrotu do niej, jak i przedłużenia pobytu w domu minimum do 24.05.2020. Z mojej listy plusów i minusów dowiedziałam się że zdecydowanie lepiej dla nas jest na ten moment pozostać jednak w domu, ponieważ najważniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo mojego dziecka, a niestety mówiąc szczerze w przedszkolu czy żłobku, nawet dezynfekując zabawki co 1-2h tego bezpieczeństwa nasze pociechy nie będą miały zapewnionego. Pamiętajmy o tym.

Czy według Was ta decyzja jest słuszna?

Bądź na bieżąco z moimi postami obserwując mnie na:

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anrika
5 miesięcy temu

Każdy chce już powrotu do normalności, nawet dzieci.

Pojedztam.pl
5 miesięcy temu

Też uważamy, że najlepsze jest teraz nie puszczanie dzieci do przedszkoli.

Bookendorfina
5 miesięcy temu

My też stanęliśmy przed trudnymi wyborami, zdrowie dzieci, czy praca. Stwierdziliśmy, że przez jakiś czas damy sobie radę bez pieniędzy…

Marysia K
Marysia K
5 miesięcy temu

To faktycznie dylemat, mi udaje się pogodzić pracę i przebywanie dzieci w domu ( 10 lat i 8 lat), ale znam rodziców którzy są w takiej samej kropce, ciężko znaleźć złoty środek

Pani Zdrowego Rozsądku
5 miesięcy temu

Zawiesiliśmy obecność córki w przedszkolu do czas zniesienia wszystkich obostrzeń. Jestem z wykształcenia nauczycielką i prowadzę w domu mini edukację domową 😀 Córka tęskni jednak za dziećmi i placem zabaw.

Ewa
5 miesięcy temu

przez tego całego wirusa nie tylko rodzice przypomnieli sobie jak fajne są przedszkola, dzieci też!

Justyna
5 miesięcy temu

Ja pracuję w żłobku i otwieramy ponownie dopiero 25 maja, bo prawie żaden rodzic się nie zadeklarował oddać dziecko wcześniej, więc większość korzysta z zasiłku do końca.