Lifestyle,  Życie

Nie chce bonu turystycznego!

Jakiś tydzień temu świat obiegła informacja, że każde dziecko w Polsce dostanie 500zł w formie bonu turystycznego, na opłacenie noclegu wakacyjnego, półkolonii itp. Wcześniej padła informacja, że każdy pracujący dostanie 1000zł na wakacje. Przeraża mnie to, jestem matką i przeraża mnie to, że nie mając pieniędzy Polska rozdaje je na prawo i lewo, każdy z każdej strony próbuje dać więcej aby Polaków przekupić!

Rozdawanie nie swoich pieniędzy..

Nie wiem czy większość z Was wie, ale pieniądze które dostaje się w ramach 500zł oddajemy z nadwyżką w podatkach. To co stało się po wprowadzeniu szeregu pomocy ludziom nie wiem czy dla wszystkich jest widoczne. Pamiętam jak 6 lat temu, przed programem 500+ kupowałam chleb za 1,99 maksymalnie, teraz w tym samym sklepie kosztuje 5,49. Każda pojedyncza rzecz zdrożała bardzo. Wzrosły ceny usług, w sumie przed 6 lat wzrosły ceny wszystkiego. Wiem, że niektórym pomoc państwa jest niezbędna do życia, ale czy jej forma aktualnie, i zasady wszechobecnego rozdawnictwa naprawdę tak nam pomagają? Miały zachęcać do podniesienia poziomu dzietności, tymczasem w państwowych żłobkach i przedszkolach nie ma nawet połowy wymaganych dla dzieci miejsc. Przeraża mnie to, że podatki ciągle rosną, ceny ciągle rosną, aby finansować kolejne rozdawnictwo, a wyobraźcie sobie, że osoba pracująca, utrzymująca się sama, nie mająca dzieci ledwo wiąże koniec z końcem, bo większą część pensji oddaje w podatkach. Czy faktycznie kolejna forma pomocy akurat rodzinie jest tak bardzo potrzebna w dobie koronawirusa? Nie pracujący rodzice tak naprawdę nawet nie mają prawa do urlopu, więc na jakiej podstawie należy im się bon, czy sam fakt posiadania dziecka oznacza że wszystko się nam należy?

Dlaczego nie?

Ja też mam dziecko, wychowuje je sama, ale mówię NIE dla tego bonu. O tyle o ile podobała mi się wcześniejsza jego forma czyli 1000zł dla osób pracujących (100 zł firma, 900 zł pomoc państwa) o tyle kolejna pomoc uwarunkowana posiadaniem dziecka to przesada. Ja pracuje, odprowadzam wszystkie składki, płace podatki i się z nich rozliczam, w ciągu roku mam 21 dni urlopu, które muszę rozplanować między wakacjami, lekarzami swoimi i dziecka czy innymi ważnymi, nagłymi sprawami. Każdy kto pracuje zasługuje na to, aby odpocząć kilka dni w roku, ale jeżeli wszystko drożeje mało kogo stać na te wakacje.

Nie chce umniejszać roli rodziców którzy nie pracują, ale wychowują w domu dzieci, ja wiem że jest to poświęcenie i odpowiedzialność, ale czy dzieci zostały urodzone dla społeczeństwa? Nie, zostały urodzone bo decyzję o tym podjęła właśnie ta mama i tata, i to ich decyzją było zostanie w domu. Jeżeli taką decyzje podjęli, wiedzieli że konsekwencją tego jest brak wolnego i urlopu w rozumieniu kodeksu pracy, bo do pracy nie chodzą. Czy to właśnie dzieciom i rodzinom należy się kolejna pomoc? Według mnie nie. Ludzie pracujący w zawodach, robią coś dla innego człowieka, nie ważne czy części samochodowe, czy obsługują ich w sklepie, czy gaszą pożary itp., pracują dla drugiego człowieka. Ale jakim poświęceniem dla drugiego człowieka jest chęć wychowywania urodzonego przez siebie dziecka? Nie wiem.

Wiem natomiast że przy kolejnej kiełbasie przedwyborczej i obietnicy rozdawnictwa za pół roku lub rok, chleb w moim sklepie będzie kosztował ponad 6zł, czyli jeszcze więcej (oczywiście wiem że w dyskontach chleb można kupić za 2,5zł- chodzi o sam fakt wzrostu ceny) wszystko zdrożeje ponownie, pensja pracujących jeszcze bardziej się uszczupli bo znowu jakiś odsetek w większym stopniu pójdzie na podatki. Przecież rozdane pieniądze muszą wrócić do Skarbu Państwa.

Jak pomóc rodzinie?

Pieniądze nie biorą się znikąd, i nikt w tajemnicy magicznie ich nie drukuje aby rozdać potrzebującym. Czy naprawdę dzieciom i rodzinom należy się wszystko? Pomoc w Polsce jest tak bardzo nieprzemyślana, że niedługo naprawdę za bułkę będziemy płacili 3zł! Czy nie łatwiej byłoby zrobić darmowe przedszkola dla dzieci? Zmniejszyć podatki na rzeczy dziecięce, zrobić darmowe kolonie i półkolonie – aby dzieci mogły zwiedzać Polskę. Na pewno przyniosłoby to dużo lepszy skutek w przyszłości niż kolejne rozdane pieniądze, które zostaną wydane i nie dadzą nam nic konkretnego. Nie uważam aby w dobie koronawirusa i kryzysu światowo-gospodarczego to właśnie dzieci powinny kolejny raz dostać wsparcie, ludzie codziennie boją się o prace, o swoją firmę, pomoc jeżeli już komuś należy się teraz to głównie im. A wy co o tym myślicie? Nowy projekt jest w porządku czy nie?

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kathy Leonia
3 miesięcy temu

mnie taki bon średnio interesuje powiem szczerze. Wolałabym kasę;p

Life by Kadia
2 miesięcy temu

Dla mnie to bez sensu. I tak najprawdopodobniej z tego bonu nie skorzystam (mimo, że należy mi się 1000 zł, bo dziecko jest niepełnosprawne). Wakacje już mam zaplanowane i zapłacone od tamtego roku. Odkładamy co miesiąc, by móc sobie pozwolić na chwilę przyjemności i powiem szczerze, że wkurza mnie to, że to całe 500+ i te bony trafiają tam gdzie nie powinny. Dużo widzę u siebie w mieście, tam gdzie była patologia to tam będzie i żadne pieniądze tego nie zmienią. Wcześniej pili najtańsze piwo, teraz mogą pozwolić sobie na wódę, a dzieci nadal nic nie mają. Jak dla mnie… Czytaj więcej »

Martyna
2 miesięcy temu

Zgadzam się w 100%. Nieprzemyślane to wszystko. Sama mam córkę a pomysł z bonem jest po prostu do d… py :/

Akacja
2 miesięcy temu

Bon jest krzywdzący to po pierwsze. Po drugie niczego nie rozwiązuje. Przy cenach w kurortach starczy na… weekend. O ile.

Ania
2 miesięcy temu

Super post 😊

I am Emilia
2 miesięcy temu

Jedni wolą kasę , drudzy bon. Ja się na tym nie znam to się nie wypowiem.

Zapowiedz
2 miesięcy temu

Dokładnie tak! To wszystko nie wygląda tak, jak powinno. Ludziom wydaje się, że jeżeli coś jest im dane, to nalezy to traktować jak prezent. No nie! Nie tędy droga. Świetny wpis i mega lubię takie rozsądne wypowiedzi w tej kwestii. My zdecydowanie bardziej potrzebujemy oszczędzać to, co aktualnie wydajemy na produkty spożywcze, niż marnować te pieniądze na wydatki typu 500+. I to nawet nie jest skomplikowana ekonomia, bo jak głosi stare przysłowie „z pustego i salomon nie naleje”.

Ewelina
Ewelina
2 miesięcy temu

Zgadzam się z Tobą. Bon w tej sytuacji jest niepotrzebny. Trzeba zatroszczyć się o miejsca pracy, a nie o rozdawnictwo.

lukaszmakeup.pl
2 miesięcy temu

JAkbym miał wybór to bym się nie zgodził by moje pieniądze były rozdawane innym bo to JA na nie zarobiłem i gdyby zmniejszyć podatki to JA bym miał więcej. Dzieci mieć nie będę (tak wiem co piszę – nie będę mieć ;)) – może kogoś to urazi, ale nauczyłęm się jednego PATRZ na swój tyłek 🙂

jointyicroissanty
2 miesięcy temu

Zdecydowanie jestem przeciwna takiemu rozdawnictwu, 500+ też powinni zlikwidować, za to ZUS dla przedsiębiorców powinien być dobrowolny, podatki niższe, a dla pracujących rodziców większe ulgi podatkowe.

Izabela
2 miesięcy temu

Tak, zgadzam się z Tobą. Szkoda, że tak marnowany jest potencjał, który wypracowaliśmy przez wcześniejsze lata. Liczę, że w drugiej turze wyborów zagłosujemy za wstrzymaniem tego rozdawnictwa demotywującego wszelkie postawy proaktywne, a nagradzające tylko i wyłącznie posłuszeństwo.

Buba
Buba
2 miesięcy temu

Przecież wiadomo, że tu chodzi o kupowanie głosów co głupszych wyborców. Gdyby PiSowi rzeczywiście chodziło o poprawę losu Polaków i jednocześnie o rozwój kraju to podwyższyli by kwotę wolną od opodatkowania. Wtedy uczciwie pracujący ludzie mieliby lepsze zarobki, co zachecaloby ich do lepszej pracy. W tej chwili pracują na bonusy dla nierobów co raczej zniechęca.

Renata
Renata
Reply to  Buba
2 miesięcy temu

Najgorsze jest to, że jedna moja córka ma 3 dzieci, a druga jest samotna. Córka która ma dzieci mówi „to jak to jest że siostra pracuje i tylko płaci podatki”. To nie jest sprawiedliwość.

Dorota
Dorota
1 miesiąc temu

Pragnę zauważyć,że te podwyżki zywnosci (i nie tylko ) odczuwają wszyscy, tzn. także ludzie.ktorzy nie dostaja 500 plus!!! Nie wspomnę już o bonie turystycznym…śmiechu warte!