Dzieci,  Lifestyle

Od Mikołaja, w tym roku, chcę… nic.

Szczerze mówiąc jestem zaskoczona. Za każdym razem gdy siadałam z dzieckiem przy stole aby napisać list do mikołaja nigdy nie było z tym problemu – rzucał nazwami tego co chce od razu, bez zastanowienia! Ciufcia, figurki, klocki lego – od razu coś wymyślił. A w tym roku – cisza.

Serio! Wzięłam długopis w rękę, popatrzył przed siebie w okno i powiedział.. chcę zasłony. Poważnie. Nie to że mamy jakieś brzydkie czy stare zasłony, ba są nowe, szyte na miarę i wyprane trzy dni temu (ale nie o tym mowa w tym wpisie), po prostu miał pustkę w głowie. I zaczęłam się zastanawiać: może faktycznie ma „za dużo?” Gdzie nie pojadę słyszę od bliskich że moje dziecko ma wszystko co sobie wymarzy. Faktycznie, staram się aby miał dużo – chce mu dać jak najwięcej ponieważ sama miałam mało.

Oczywiście na wszystko trzeba sobie zasłużyć, dlatego gdy coś sobie wymarzy otrzyma to tylko i wyłącznie gdy zrobi coś dobrego, czy pomoże przy robieniu kolacji, obiadu. Ale tu nie o to chodziło: w tym roku, w dobie pandemii, ograniczyliśmy dużo „środków przekazu”. Mniej telewizji, mniej telefonów, mniej tabletów. Kiedyś telewizje oglądaliśmy często, przez co widzieliśmy wszystkie nowości dzięki reklamom. Teraz indywidualnie wybieram synowi bajkę na np. Netflixie czy HBO, dzięki czemu, twierdzę, wynosi większe wartości z oglądania (wybieramy filmy edukacyjne, nie ukrywajmy że te które serwuje telewizja bardzo często takie nie są), i omijamy manipulacje którą dostajemy kilogramami w reklamach.

Wracając do listu: wystarczyło mu trochę pomóc – zapytać, czym się bawi. Co mu się aktualnie podoba i co chciałby otrzymać, co sprawi mu radość. I tu pozytywne zaskoczenie: obok aktualnie zbieranych przez niego figurek „Super Zings” zażyczył sobie.. puzzli przedstawiających naszą rodzinę. Bardzo pozytywne uczucie – zamiast postaci bajkowych które zostały by z nim tylko na chwile, chce otrzymać coś co według mnie ma dużą wartość. Zrobiło mi się bardzo miło gdy to usłyszałam. Na allegro bardzo szybko można znaleźć aukcje z właśnie takimi spersonalizowanymi puzzlami, więc zamówiłam i już właśnie wiezie je kurier. Pierwszy raz tak naprawdę coś takiego zobaczę, szczerze mówiąc nie mogę się, ja sama – doczekać!

I tutaj widać konsekwencje ograniczenia niektórych rzeczy, przykładowo właśnie telewizji. Nie widzimy ich od razu, ba, często żeby dziecko przestało „truć” miałam ochotę włączyć pierwszy lepszy kanał z bajkami i hulaj dusza, piekła nie ma, ale.. powstrzymywałam się. Bardzo długo.

Teraz wiem dlaczego. A u was jak to wyglądało w tym roku – był problem z napisaniem listu do mikołaja?

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments