Dzieci

Podróż pociągiem z dzieckiem – jak ją przeżyć?

Jesteśmy w pełni sezonu urlopowego, przez trwającą pandemię wiele planów wakacyjnych poszło w niepamięć lub zostały zmienione, ewentualnie przesunięte. Coraz więcej osób jednak decyduje się na wyjazd gdziekolwiek – byleby odpocząć. Często jedziemy całą rodziną, albo samochodem, albo samolotem, lub autokarem, bądź… pociągiem tak jak my!

Zdecydowaliśmy się na wyjazd nad morze, wybraliśmy opcję szybkiego pociągu (Pendolino) – 7,5h i jesteśmy dosłownie na drugim końcu Polski. Są jednak też połączenia pociągowe, które zakładają kilka przesiadek i łącznie trwają 10-12h, co dla rodziny z dzieckiem jest dużym wyzwaniem aby dosłownie nie zwariować w zajmowanym przedziale. Na szczęście pociągi są na tyle unowocześnione, że online możemy zamówić jedzenie które zostanie nam dostarczone do przedziału, czy spokojnie możemy spożywać posiłki zabrane z domu, więc zapewnia to też swoisty komfort podróży.

Sposób numer.. jeden!

Mamy dwie opcje jeżeli wybieramy się z dzieckiem w długą podróż pociągiem. Możemy pojechać rano, albo w nocy. Jeżeli jedziemy rano, analogicznie w pociągu spędzamy jeden dzień, jeżeli wybieramy podróż nocną, dla nas, rodziców, lepiej. Z jakiego powodu? Już odpowiadam. Jeżeli jedziemy z dziećmi, w nocy prawdopodobnie będą one spały ponieważ tak robią codziennie. Dobrze jest przed nocną podróżą odpuścić dzieciom drzemki w ciągu dnia, żeby przy podroży były troszkę zmęczone. Jeżeli dziecko ma swoje płatne miejsce, fotel rozkłada się więc spokojnie można uciąć krótką drzemkę, lub zdecydować się na wykupienie przedziału sypialnego, gdzie mamy łóżko – tak tak, w pociągu są przedziały z łóżkami, wtedy na spokojnie i nam i dziecku podróż minie w śnie. W przedziałach są gniazdka, jeżeli dzieci mniejsze budzą się w nocy na mleko, można użyć podgrzewacza do butelek (podróżnego) i nagrzać wodę. Dla rodzica na pewno jest to duża wygoda.

Jeżeli natomiast podróżujemy z dzieckiem już kilkuletnim i nie mamy przedziału sypialnego, można śmiało rozłożyć fotel w przedziale, gdyby dziecko zgłodniało, można skorzystać z oferty gastronomicznej w pociągu (zamówienie można złożyć na przykład przez aplikację w telefonie).

Opcja numer.. dwa!

Drugą opcją podróży pociągiem na wakacje jest podróż w ciągu dnia. Oczywistym jest że przy podróży w ciągu dnia, dzieci spać nie będą, chyba że te które dopiero co się urodziły, lub takie które mają jeszcze drzemki w dzień, wtedy jest opcja na drzemkę w trakcie. Ja mam dziecko które w dzień nie śpi (leżakuje jedynie w przedszkolu) więc miałam trudne zadanie, bałam się tej podróży. Gdyby miała trwać 10-12h nie wiem jak dalibyśmy radę, przy 7,5h moja cierpliwość powoli dobiegała końca bo sama byłam wykończona.

Przygotowując się do podróży zdecydowałam się zakupić na podróż specjalne rzeczy, to znaczy: nową zabawkę, kolorowankę, nowe kredki. Zabraliśmy też ulubioną poduszkę z ulubioną postacią z bajki, a także w ostateczności tablet z dostępem do ulubionych bajek. Wyruszyliśmy z domu o 6:15, już powoli wschodziło słońce, dziecko było podekscytowane, więc też pierwsza godzina podróży minęła w ogólnej ekscytacji.

Co do zabawki, kupiliśmy na podróż z PEPCO zabawkę polegającą na kręceniu i wyławianiu rybek, z racji tego że jest to nowa zabawka, było chwilowe zainteresowanie, przez co podróż i czas mijały szybciej. Już nawet po powrocie do domu syn nadal się bawi więc zabawka niedroga a interesująca dla pięciolatka.

Co do kolorowanek, wybraliśmy zestaw, jedna książeczka z postaciami z bajek, druga troszkę trudniejsza, czyli do danej cyfry przypisany jest kolor i trzeba malować w skupieniu, patrzeć gdzie jaki kolor powinien się znaleźć – to zajęło syna na dłuższą chwile, kredki wzięliśmy podstawowe, ponieważ w domu został zestaw porządnych kredek, nie potrzebowaliśmy na podróż kolejnego. Jedyne o czym zapomnieliśmy to temperówka, ale daliśmy radę.

Sama podróż zleciała szybko właśnie dzięki zabawie, malowaniu. Później zamówiliśmy jedzenie, a im bliżej do celu tym z podekscytowania czas mijał szybciej!

Obowiązkowo każdemu rodzicowi który szykuje się na taką podróż polecam właśnie zabranie jakiejś nowej zabawki dla dziecka, oraz jeżeli podróż jest nocna to ulubionej podusi dzięki której dziecku lepiej się będzie spało. Obowiązkowo rodzice powinni zabrać też dobre nastawienie i humor ponieważ bez tego stres nas zje i wakacje ani podróż udane nie będą.

A wy, czym lubicie podróżować? Jechałyście kiedyś pociągiem? Macie swoje sposoby? Dajcie znać!

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Life by Kadia
1 miesiąc temu

My na szczęście nie mamy aż takich długich podróży. Nad morze jedziemy pociągiem 6,5 godziny, a mimo to, także czułam się wymęczona. W Nocy kursu nie mieliśmy, więc został dzień i to nawet nie było wcześnie, bo o 8 rano. U nas zabawki szybko się nudziły, tak samo kolorowanki. Więc bawiliśmy się w zabawę „Moje oczy widzą”. Ja mówiłam jaki kolor widzę, a dziecko zgadywało o co mi chodzi i na odwrót. Korzystając z krajobrazów za oknem zleciały nam tak dwie godziny 😀

Aneta Boritzka
1 miesiąc temu

My bardzo często podróżujemy z synkiem. 11 godzin spędzonych w aucie nie jest mu obce 🙂 raz miał nawet podróż 16 godzinna, w tym 2 godziny na lawecie ja byłam wykończona – natomiast on zrobił sobie z tego niezła zabawę 🙂

Pola
1 miesiąc temu

Nie mam jeszcze dzieciątka i w sumie na tą chwilę nie wyobrażam sobie jeszcze jakby takie podróże miały wyglądać! Dla mnie to brzmi jak coś niemożliwego! I chyba wybrałabym dlatego opcję numer jeden!:)

Magda
1 miesiąc temu

dawno jnie jechalam ale z babcia moje dzieci czasem jada

Paulina
1 miesiąc temu

Ja nie mam dzieci, ale podoba mi się ten sposób, żeby jechać nocą 😉
Jeździłam pociągiem kilka razy do chłopaka 😉