Dzieci,  Lifestyle

Używane rzeczy dla dzieci – to wstyd czy sprawa normalna?

Mówiąc o rzeczach używanych mam na myśli te odkupione od innych rodziców po ich dzieciach, lub kupione w second-handach. Nie będę uwzględniała tutaj rzeczy, które często dostajemy po prostu od rodziny lub znajomych bo są to osoby teoretycznie obdarzone naszym zaufaniem, tym samym wiemy jakiego pochodzenia dają nam rzeczy.

Kupowanie używanych rzeczy staje się coraz bardziej popularne, zapewne dlatego że często za nie duże pieniądze można kupić perełki modowe znanych projektantów.

Czy powinnam kupować ubrania od innych rodziców?

Odpowiedź na to pytanie zależy tak naprawdę od indywidualnego podejścia rodziców i ich stylu życia. Wiadomo że dzięki odkupieniu ubrań z drugiej ręki możemy sporo zaoszczędzić a tym samym, te zaoszczędzone pieniądze wydać na coś, czego po prostu używanego się nie kupuje. Ubrania wiadomo można wyprać w 90 stopniach i tak naprawdę można je uznać za świeże i pachnące, więc idealne dla dziecka.

Ja osobiście nie zdecydowała bym na przykład na zakup dla dziecka używanych butelek, smoczków, pieluch tetrowych czy na przykład bielizny lub butów. Zapewne zapytacie dlaczego, postaram się przedstawić to ze swojej perspektywy:

Buty – dla najmłodszych dzieci, które uczą się na przykład chodzić, niedopuszczalnym jest kupowanie używanych butów. Dziecku wtedy tak naprawdę kształtuje się dopiero poprawne stawianie kroków i nóg, a niestety każde dziecko robi to inaczej, co za tym idzie, kupowanie dziecku butów w których wcześniej chodziło inne dziecko naraża wasza pociechę na złe nawyki jeżeli chodzi o stawianie kroków od samego początku.

Jeżeli chodzi o smoczki i butelki, problem jest nieco inny. Chodzi przede wszystkim o higienę, wiadomo że wszystko teoretycznie można zdezynfekować i odkazić, ale zastanówcie się, czy kupilibyście sami dla siebie używany kubek, albo na przykład używaną maseczkę wielorazową?

No właśnie, zapewne wielkość z Was na to pytanie udzieliła odpowiedzi przeczącej, dlatego tez nie powinniśmy robić tego samego własnym dzieciom!

Kolejna rzecz o której warto wspomnieć to bielizna dla dzieci, tutaj odnoszę się już do dzieci starszych tych odpieluchowanych. Też wchodzi tutaj w grę kwestia higieniczna, sami dla siebie nie kupujemy zapewne używanej bielizny, wiec nie kupujmy też używanej bielizny naszym dzieciom, bo tak naprawdę nie wiadomo co wcześniej działo się z tymi częściami garderoby, oraz czy osoba, która ją nosiła nie ma jakiejś choroby zakaźnej.

Generalnie rzecz biorąc według mnie osobiście nie powinniśmy też odkupywać od rodziców używanych gryzaków, bo wiadomo jest to coś co małe dzieci trzymają ciągle w buzi, te rzeczy powinny być tylko dla tego jednego dziecka, gryzaki, nie są też bardzo drogie więc tak naprawdę prawie każdy jest w stanie kupić kilka nowych sztuk. Jeżeli chodzi jednak o inne zabawki? Jeżeli nie służą one dziecku do gryzienia czy lizania, śmiało można coś takiego kupić z drugiej ręki, sama robiłam tak dla swojego dziecka, więc tutaj nie należy mieć wyrzutów.

Zakupy dla dziecka w sacond-handzie

Second-hand czyli sklep z odzieżą używaną różnego pochodzenia, albo polską, albo zagraniczną. W zależności od tego skąd właściciel zamawia towar. Moda na kupowanie w takich miejscach upowszechniła się już kilka lat temu, jednak tam też należy kupować z rozsądkiem. Przyznam szczerze, że sama bardzo lubię odwiedzić second-hand i kupić coś niedrogiego a dobrej marki dla siebie czy syna, bo czasami na prawdę można znaleźć rzecz prawie nową, wyglądającą idealnie za kilka groszy.

Tak samo jednak jak wyżej pisałam, trzeba patrzeć na to co kupujemy. Buty dla dziecka uczącego się chodzić też nie powinny być tam kupowane z takich samych powodów jak pisałam wyżej, może to zaszkodzić naszemu dziecku, lepiej żeby miało 2 pary porządnych butów niż 10 par butów używanych przez nie wiadomo kogo.

W sklepach z używanymi rzeczami często można znaleźć tez smoczki, butelki, laktatory i inne rzeczy które mają bezpośredni kontakt z naszą twarzą, trafiają się nawet używane kremy czy balsamy już dawno po terminie ważności. Zdrowy rozsądek na pewno części rodzicom podpowiada że nawet przez myśl nie powinno przejść im aby coś takiego kupić, jednak druga część rodziców powie że przecież smoczek w butelce można wymienić i kupić nowy a plastik przelać wrzątkiem. Tylko że tak na prawdę, nie do końca sami wiemy, gdzie i w jakich warunkach te rzeczy były przechowywane, nie wiemy jakie warunki panują w magazynach, bo nikt nam tego na żywo nie pokaże.

Sklepy z używana odzieżą dla wielu ludzi stały się sposobem na bardzo dochodowy biznes. Jeżeli odwiedzacie takie miejsca na pewno widzicie osoby, które kupują regularnie masę ubrań i innych rzeczy właśnie tam. Tacy ludzie z zasady kupują to do dalszej odsprzedaży, często jeżeli coś jest uszkodzone sami to naprawiają i później sprzedają jako stan idealny.

Czasami my rodzice nie zdajemy sobie sprawy z tego że ogłoszenie na które odpowiadamy w sprawie zakupu dziecięcych ciuchów jest ogłoszeniem kobiety która albo nie ma dzieci albo ma dzieci w całkiem innym wieku, a ubrania z ogłoszenia kupiła i sprzedaje z własną marżą jako ubranko po jej dziecku. My niczego nie świadomi jesteśmy zadowoleni z tego że udało nam się zaoszczędzić i kupić własnemu dziecku coś fajnego i nie drogiego, a tak na prawdę nie mamy pewności, ile osób wcześniej miało ten ciuch w ręce.

Kupowanie używanych rzeczy ma swoje plusy i minusy, tak jak pisałam na początku sama często chodzę i lubię kupować różne perełki, ale z dystansem podchodzę do rzeczy osobistych kupowanych z drugiej ręki, czy to dla siebie czy dla dziecka, jednak w tym temacie to już każdy decyzję podejmuje indywidualnie.

Karolina

Jestem kobietą, mamą, partnerką, która dzięki temu miejscu chce pokazać siebie i to jak postrzegam otaczający mnie świat. Mam 26 lat, kochającego partnera, oraz 5 letniego, niesfornego, lecz cudownego syna.

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pani Zdrowego Rozsądku
6 miesięcy temu

Wieczorniaki!
Nie mam dylematu, bo ubranka dostajemy od babci, a zabawki od drugiej 😀 Ogólnie nie nakręcamy się na konsumpcjonizm dziecięcy i lecimy najniższą linią oporu – kupujemy tylko niezbędne rzeczy, zabawki edukacyjne – dla chłopca i dziewczynki. Książki zaczęliśmy wypożyczać z biblioteki. Mamy tylko to, co dostaniemy. Prezenty dzieci dostają na Boże Narodzenie, urodziny, Dzień Dziecka – wystarczy! W ciągu roku stawiamy na wspólne wypady.

Magda
6 miesięcy temu

brakuje mi obecnie ciucholandow

Odrudej
6 miesięcy temu

Ja nie mam nic przeciwko, żeby kupować używane ubranka. Poza tym część tych ubranek była może raz albo swą razy ubrana. Po co wiec wydawać niepotrzebnie pieniądze jak dziecko tak szybko rośnie. Natomiast buty zawsze nowe! To moje podejście do tematu😊

Sandi Cullen
6 miesięcy temu

Uwielbiam robić zakupy w second handach zarówno dla siebie, jak i swoich dzieci. Można tam znaleźć ciekawe perełki, często jeszcze z metkami. Co do smoczków, butelek, bielizny itp to również nie kupuję używanych i nie polecam tego nikomu.

Justyna
6 miesięcy temu

Smoczek, butelkę, czy bieliznę też bym dla dziecka nie kupiła używaną ale takie ubrania to sama często kupuję albo też się cieszę jak od kogoś dostaję 😉

Alicja
5 miesięcy temu

Moim zdaniem normalna i nie ma sie czego tutaj wstydzić. Dzieci bardzo szybko wyrastają z ubrań i często dziecko zdąży nalozyć dane ubranie jeden czy dwa razy. Często mozna w sieci znaleźć ubrania używane, ktore są praktycznie jak nowe! Poza tym jest to bardziej ekologiczne 🙂
 
Kupuję ubrania i nowe i używane. Robie wyjatek jedynie dla jednego. Mianowicie nie kupuje używanych butów. Jestem zdania, ze buty powinno się kupować zawsze nowe z uwagi na to, ze odpowiedni but kształtuje stopę maluszka.